HELENA KIDOŃ

Jaka jest twoja recepta na spokój ducha?

 

Moim szczęściem jest dom, który jest dla mnie miejscem, gdzie jest mi po prostu dobrze. Nie musi być wielki, piękny, z ogrodem, perfekcyjnie posprzątany, rodem z katalogu. Muszę za to mieć przy sobie małe rzeczy, które dają mi radość i spokój. Mam dużo obrazków na ścianach, zdjęć, kwiatków, systematycznie przynoszę świeże bukiety z okolicznych łąk - przywołują najlepsze wspomnienia dzieciństwa na wsi. Mój dom, tam gdzie mój Mąż i nasze pamiątki z podróży, często kompletnie bezużyteczne, niepotrzebne, jest ich za dużo i często są uroczo szpetne. Mój dom to książki, które lubię mieć na własność, albumy ulubionych artystów, stare przedmioty, piękne stare talerze. Moja recepta na spokój to zorganizowanie sobie domu w ten sposób, by był doskonałym miejscem na wyhamowanie, złapanie dystansu, oddechu. Tutaj nic nie muszę, odpuszczam, sama siebie przytulam.

IMG_2843.jpg
IMG_2845.jpg

Zdjęcia: @helka_kolton